Celebrytkom jest źle

Temat depresji znanych artystów pojawia się coraz częściej w mediach. Po części jest to zrozumiałe. Żyją oni w świetle fleszy i niemal każdy aspekt ich życia jest obserwowany. Część z nich przestała się ukrywać i przyznaje się otwarcie do depresji.
Robi to choćby Jolanta Fraszyńska, która stała się nawet twarzą kampanii walki z depresją. Problemów z chorobą nie ukrywała też swego czasu piosenkarka Kasia Klich zapowiadając nawet samobójstwo. Do depresji przyznawała się też aktorka, Edyta Olszówka.
- Z natury jestem typem autodestrukcyjnym. Zabijam siebie, źle o sobie myśląc. Na planie uważałam, że jestem beznadziejna. Bo im bardziej mnie chwalą, tym bardziej podejrzewam, że to spisek – zwierza się aktorka.
Problemem jest zauważany przez niektóre media fakt, że celebryci zaczęli się też niestety lansować „na depresję”. Opisujemy to w najnowszym artykule na naszej stronie, który znajdziecie w dziale „Zaburzenia afektywne” lub klikając tutaj.

Polityka prywatności|Regulamin