Depresja malucha

Już w wieku przedszkolnym można zauważyć u niektórych dzieci duże objawy depresji i stanów lękowych. Badania takie przeprowadzono w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
- Już w pierwszym roku życia pojawiają się wskazówki, że niektóre dzieci są, w porównaniu z rówieśnikami, bardziej narażone na silną depresję i lęki – ocenia Sylvana Cote z montrealskiego uniwersytetu, gdzie stwierdzono, że te przypadłości dotyczą nawet 15 procent dzieci w wieku przedszkolnym
W USA stwierdzono z kolei, że depresja jest chorobą pokoleniową. Ponad połowa dzieci, których dziadkowie cierpieli z tego powodu, również ma jej objawy i jest ich dwa razy więcej, niż depresyjnych dzieci z rodzin, w których choroby wcześniej nie notowano.
Oczywiście dzieci badane są w inny sposób, niż dorośli. W USA stosuje się choćby tzw. wywiad marionetkowy. Maluchy są pytane o uczucia na podstawie zachowania dwóch kukiełek, które „rozmawiają” o tym, jak się czują, a one wybierają tę, która lepiej wyraża ich emocje. Drugim popularnym sposobem jest kwestionariusz emocji, w którym rodzice na proste pytania udzielają odpowiedzi „tak” lub „nie”.
U kilkuletnich dzieci najczęstszymi przejawami depresji smutek, nieśmiałość, wrażenie nieobecności, drażliwość czy mniejszy wigor. Dzieci te mają też niemożliwe do wyjaśnienia bóle oraz bywają agresywne w odniesieniu do otoczenia.

Polityka prywatności|Regulamin