Emily Dickinson

Co łączy Stanisława Barańczaka i Macieja Maleńczuka? Właśnie ona. Nie, nie znali jej, bo żyła w XIX wieku. Ale tłumaczyli jej wiersze. Podejrzewa się, że cierpiała na chorobę afektywną dwubiegunową, a w ostatnich latach życia nie wychodziła praktycznie z domu.

Pochodziła z rodziny, w której obowiązywały surowe, protestanckie reguły. Co istotne, końca do końca życia pozostała niezamężna, opiekując się domem i rodzicami, a rodzinne miasto Amherst opuściła zaledwie kilkakrotnie.
- Wychowanie dzieci odbywało się pod ojcowską kontrolą, w duchu ściśle protestanckim, ciążącym silnie w stronę kalwinizmu i purytanizmu. Rygoryzm tych wyznań mógł mieć wpływ na późniejsze skłonności psychiczne i tryb życia poetki – ocenia w artykule o niej Stanisław Barańczak.
Z listów poetki wynika, że więź emocjonalna między nią a matką prawie nie istniała. Bliskość zrodziła się dopiero gdy matka zniedołężniała, więc opiekę nad nią roztoczyła córka.
- Obchodźcie się dobrze ze swoimi rodzicami, bo kiedy odchodzą świat staje się obcym i pustym miejscem – napisała później.
Pisać zaczęła mając około 30 lat. Za życia nie drukowano jej wierszy ze względu na to, że były zbyt nowatorskie, jak na jej czasy. Za życia Emily Dickinson ukazało się anonimowo i bez jej wiedzy siedem wierszy. Dopier gdy zmarła w 1886 r. jej młodsza siostra Lavinia odkryła w zamkniętym na klucz kuferku aż 1775 rękopisów.
- Wykazywała prawdopodobnie sezonowe, niezbyt intensywne wahania nastroju o charakterze dwubiegunowym. Analiza jej twórczości wskazuje, że napisała znacznie więcej wierszy w okresach wiosenno-letnich niż w okresach jesienno-zimowych. Cykliczne zmiany nastroju potwierdza również treść listów poetki, w których opisała swoje stany emocjonalne – ocenia profesor Janusz Rybakowski.
Dopiero w 1995 r. ukazała się kompletna edycja jej poezji. Wcześniejsze były redagowane -
szokująco niekonwencjonalne epitety zastąpiono bardziej utartymi określeniami, starannie wygładzono chropowatości wersyfikacji i intonacyjne załamania, dziwaczną interpunkcję i pisownię. Spowodowało to, że autorkę uznano za najwybitniejszą i najbardziej oryginalną poetkę amerykańską.
- Ta, którą miano za nieśmiałą i sentymentalną panienkę z prowincji, zajmującą się w wolnych chwilach pisaniem wierszy o ptakach i kwiatach, była w rzeczywistości wielką nowatorką, odnowicielką mowy poetyckiej, obdarzoną przy tym umysłem o filozoficznej głębi i nie cofającą się przed niczym w swojej pogoni za wymykającą się prawdą świata czy własnej świadomości – pisze Stanisław Barańczak.
Wiersze Emily zawierają motywy łączące drobne spostrzeżenia z życia domowego z egzystencjalnymi refleksjami, metafizyczne rozważania nad ostatecznym przeznaczeniem, powtarzające się wątki zawiedzionych uczuć i cierpienia. Większość wierszy kończy się dowcipną i pełną gorzkiego sarkazmu puentą.

Polityka prywatności|Regulamin