Gdy nie leją za kołnierz

Zaburzenia afektywne są bardzo często konsekwencją stresu związanego z faktu, że ktoś w naszym domu nadużywa alkoholu. Dlatego poruszamy ten problem w tekście opublikowanym w dziale „Zaburzenia afektywne”.
Patrząc na sytuację rodziny, gdzie jeden z jej członków nadużywa alkoholu, przychodzą nam na myśl cierpienie, upokorzenie, wrogość, lęk... i inne negatywne stany doświadczane permanentnie przez rodzinę osoby uzależnionej wspólnie z nią mieszkającą. Każdy z jej członków jest w grupie ryzyka zachorowania na depresję czy inne zaburzenia afektywne.
Jednym z czynników wpływających na pojawienie się depresji jest siła i czas oddziaływania bodźca stresującego. Zgodnie z koncepcją Sely’ego wyróżnia się trzy stadia reagowania na utrzymujący się stresujący bodziec. Początkowo, gdy stykamy się z bodźcem postrzeganym jako zagrażający, nasz organizm doświadcza stadium alarmu, kiedy to mobilizuje siły do zwalczenia czynnika stresującego. Wówczas gdy stresor nieustannie nam towarzyszy organizm wkracza w fazę odporności. Zasoby energetyczne stopniowo są przekazywane z podstawowych funkcji na odparcie zagrożenia. Jeśli stan napięcia się utrzymuje, siła bodźca nie maleje a nawet nasila się, nasz organizm powoli wkracza w stadium wyczerpania. Częstą konsekwencją są choroby psychosomatyczne takie jak nerwica, choroba wieńcowa, czy inne -pochodne stresu. Konsekwencją długo utrzymującego się stresu są również zaburzenia afektywne. Więcej w artykule.

Polityka prywatności|Regulamin