Magnes na depresję

Naukowcy wciąż poszukują nowych metod leczenia depresji i wpadają czasem na pomysły niekonwencjonalne. Sporo się mówi ostatnio o wpływie pola magnetycznego, pod którego wpływem objawy depresji znacznie osłabły u wielu pacjentów.

Eksperyment przeprowadzono w australijskiej klinice Prince of Wales Hospital w Sydney. U sporej grupy tych pacjentów, którzy poddali się stymulacji magnetycznej, zaniknęły myśli samobójcze.
- Chociaż leki i terapie psychologiczne pomagają odzyskać dobrą formę wielu chorym, istnieje spora grupa pacjentów, wobec których te metody leczenia są nieskuteczne. Dla nich wybawieniem może być stymulacja magnetyczna – ocenia kierująca badaniami Colleen Loo.
Mechanizm działania tej niecodziennej terapii jest skomplikowany, ale najważniejsze dla wielu pacjentów może być to, że podczas zabiegów będą oni całkowicie świadomi oraz nie odczują żadnego bólu.
Oczywiście, stymulacja magnetyczna odbywa się pod nadzorem lekarzy i jej częstotliwość zależna od zaawansowania choroby i objawów.
Eksperyment przeprowadzony w Australii nie jest pierwszym w kierunku „magnetycznym”. Już wcześniej wykazano, że odpowiednio dobrane pod względem siły, częstotliwości i rodzaju impulsu pole magnetyczne może wpłynąć korzystnie na te fragmenty mózgu, których wadliwa praca może przyczynić się do depresji. Metoda jest uważana jednak wciąż za niezwykle nowatorską i zapewne minie sporo czasu, zanim zacznie być powszechnie stosowana.

Polityka prywatności|Regulamin