Tusza i depresja

Otyłość ma bezpośredni związek z depresją. Holenderscy naukowcy zbadali, że otyłość zwiększa ryzyko depresji, a ta z kolei podnosi zagrożenie otyłością. Osoby otyłe miały 55-procentowe ryzyko zachorowania na depresję, a ludzie chorzy na depresję są zagrożeni 58-procentowym ryzykiem otyłości.
Dlatego naukowcy w opublikowanym niedawno artykule w czasopiśmie „Archives of General Psychiatry” oceniają, że lekarze leczący jeden z tych problemów powinni sprawdzać każdorazowo, czy u pacjenta nie ma objawów drugiej. Autorzy opracowania przeanalizowali wyniki badań, które objęły blisko 60 tysięcy osób.
Do podobnych wniosków doszli naukowcy z amerykańskiego Rush University w Chicago, którzy badaniom poddali jednak tylko kobiety. Występowanie depresji było silnie związane z odkładaniem się tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej, zwłaszcza u kobiet z nadwagą i otyłych.
- Nasze wyniki wskazują, że depresja przyczynia się do chorób układu krążenia i cukrzycy poprzez wpływ na rozwój otyłości brzusznej – ocenia prowadząca badania Lynda Powell, choć zaznacza, że trzeba więcej badań, aby potwierdzić tę hipotezę.
Naukowcy z Illinois przeprowadzili sondaż wśród 409 kobiet w średnim wieku, z czego połowa była rasy białej, a połowa czarnej. Wyniki były zbliżone bez względu na rasę kobiet.

Polityka prywatności|Regulamin