Zagraniczna „melancholia”

Depresja jest jedną z podstawowych chorób, które dotykają Polaków za granicą. Ciężko jest i zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich, gdzie dodatkowo „dobija” pogoda. Istnieje wiele osób, które depresja dotknęła i nie bardzo rozumieją, dlaczego akurat im się to przytrafiło i co dalej...
Przede wszystkim to wyjątkowo zły region dla podatnych na depresję. Krótkie lato, mało słońca, ciągła zmienność pogody z przewagą zachmurzenia i deszczu, do tego jesień przez 7 miesięcy w roku. Ale ważna jest nie tylko pogoda. W genezie depresji Polaków na Wyspach bardzo ważną rolę odgrywa też czynnik społeczny. Nastroje społeczne Anglików względem Polaków zabierających im miejsca pracy nie należą do przyjacielskich. Zdarza się odczuć niechęć wobec angielszczyzny z polskich akcentem na poczcie, w supermarkecie czy pubie. Owszem, część Polaków swoim zachowaniem wyrabia opinię wszystkim, ale to właśnie te delikatniejsze jednostki pokutują.
Więcej w najnowszym artykule na naszym portalu, który zamieściliśmy w dziale „Zaburzenia afektywne”.

Polityka prywatności|Regulamin