Zakład Smutka


 Smutek.
1.      Jak pisać o smutku?
Na smutno – to będzie dołujące. No wesoło – to może być być bagatelizujące. Więc neutralnie. Ale jak pisać neutralnie o czymś co wzbudza takie emocje?
2.      Co pisać o smutku?
Że to nieodłączny element naszego życia? Tych, którzy są smutni to zirytuje. Ci, którzy smutni nie są, uznają to za górnolotny banał.
3.      Wstępnie wnioski
O smutku nie należy:    - pisać smutno
                                         - pisać wesoło
                                         - pisać neutralnie
                                         - pisać banalnie
                                         - pisać irytująco
                                         - pisać górnolotnie                                                           
                                       Więc nie należy pisać o smutku wcale?

 

4.      Wychodzi na to, że nie można o nim pisać w żaden sposób.
Skoro nie ma sposobu aby o nim pisać to chyba go nie ma.
                            Hurra! Nie ma smutku!
Jeśli nie ma smutku to nie ma tego co przeciwstawia się smutkowi, czyli: szczęścia, wesołości, spokoju.
5.      Wygląda na to, że
wyzbycie się smutku poruszyło cały „łańcuch pokarmowy”. W tym „łańcuchu pokarmowym” tkwi też człowiek!
Wygląda na to, że
znikam.
Na chwilę.
Bo zdaję sobie sprawę, że jednak jestem.
6.      Czyli smutek istnieje. Czyli jakoś można o nim pisać.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ JAK?
·        może Artysta:
Smutna osoba na obrazie zawsze jest sama. Nawet jeśli jest w tłumie. Jej odrębność jest zaznaczona. Nie wiadomo kto o smutku wie więcej: - czy ta osoba, która jest smutna, wie co przezywa i bezpośrednio to odczuwa, - czy te osoby, które są zdystansowane, widzą trochę mniej, ale i trochę więcej… W każdym bądź razie smutek to spotkanie z samym sobą.                                                                                                                                                                                                                                                           
·        może Chemik:
Smutek ma dwie strony: jedną wesołą, drugą smutną. Jest więc diploidalny. To dlatego ulega polaryzacji i na jednym biegunie kumulują się cząsteczki ujemne i przyciągają i coraz to więcej i więcej. Przez to stężenie, wszystko wydaje się nam smutne, przypomina nam się nagle wiele podobnych smutnych historii.
·        może Nauczyciel:
Smutek to ocena. Negatywna ocena. Jeśli oceny generalnie SA pozytywne, to taka negatywna powinna zmotywować. Ale jeśli jest ich bardzo dużo, a co gorsza – jeśli dotyczy to kilku przedmiotów to ciężko z tego wyjść. Dlatego zawsze powinien być ktoś kto pomaga w nauce.

 

 

                                                                                                                                                                     Elżbieta Grzona

Polityka prywatności|Regulamin